Czy asertywny = wredny?

Dostałam dzisiaj upomnienie, że forum stajni w której trzymam konia, nie jest moim prywatnym blogiem. Zmotywowało mnie to do wpisu. Chciałam napisać o dorosłych, którzy zachowują się jak dzieci.

Duża grupa osób zmuszona, czy decydująca się na obcowanie ze sobą w stosunkowo małym obiekcie, jeżeli nie ma tych samych priorytetów i celów z góry skazana jest na konflikt. Sam w sobie nie jest zły, jeśli prowadzi do konstruktywnych zmian. Problem pojawia się, gdy nikt nie chce ustąpić.

Zawsze wydawało mi się, że jeśli świadomie decyduję się na wejście do tzw. “starej” grupy, byłoby dobrze dostosować się do sposobu w jaki funkcjonuje. “Zasiedziałemu” towarzystwu jest trudno pójść na ustępstwa w stosunku do “tych nowych”, jeśli zamiast uprzejmości i zwrotów pytających, używa się imperatywów: “Teraz ja tu gram”. Kolejny problem, to plotkarstwo, któremu sprzyjają fejsbuki, czy też inne komunikatory. Formuła copy-paste zajmuje parę sekund. Smród, jak się po tym ciągnie – parę dni.

Niestety jedna z cech mojego charakteru to kłótliwość. Jeśli ktoś bierze bez pytania palec – nic nie mówię, jeżeli sięga powyżej nadgarstka – gryzę, bez ostrzeżenia. A moja babcia zwykła mówić: “Z dużym tyłkiem wszędzie wejdziesz, z dużą gębą – nie”.

Kłótliwość i brak opanowania nie są cechą dyplomaty, a tylko taki człowiek, może wyjść z niskopoziomowych awanturek z klasą. Jeszcze gorzej, gdy podczas sporu trafimy na osoby z przerośnietym ego, które nie potrafią przyjąć uwag “na klatę”, zdystansować się lub obrócić spór w żart. Mam wrażenie, że my dorośli nie zachowujemy się jak dzieci, tylko gorzej. Patrząc na słowne potyczki mojej trójki i celne prztyczki w nos z przykrością stwierdzam, że wrodzona inteligencja u dużej ilości osób z wiekiem bezpowrotnie przemija.

Uważam, że dzieci powinny być uczone w szkole asertywności – tzn. jak w sposób kulturalny zakomunikować komuś, że się z czymś nie zgadza. Umiejętność powiedzenia komuś nie, wcale nie oznacza, że jest się wrednym i konfliktowym. Parcie po trupach do celu może i prowadzi do sukcesu, tylko, że ze szczytu spada się szybko i z dużym hukiem…