Razem czy osobno – pokój dla rodzeństwa

Jestem jedynaczką, nie mam doświadczenia w dzieleniu przestrzeni z rodzeństwem, dlatego mam problem z jej organizacją dla trójki dzieci. Mój główny dylemat dotyczy kwestii razem czy osobno. Jeśli osobno, to w jakiej konfiguracji, bo niestety nie mam możliwości wyodrębnienia trzech oddzielnych pokoi.

Trzy lata temu, kiedy Maja i Tymon mieli 2,5 roku, a Kuba 4 lata zadecydowałam, że dzieci będą miały jeden wspólny pokój. Wyburzyliśmy ściankę działową i uzyskaliśmy przestrzeń o pow. ok 30 m2. Taki układ był idealny dla naszych potrzeb. Plusy takiego rozwiązania były/są następujące:

  • dzieci mają dużo przestrzeni na zabawy ruchowe
  • nie muszę wieczorem  zaganiać  ich do oddzielnych pokoi
  • czytam wszystkim bajki w tym samym czasie
  • dzieci nauczyły się zasypiać o tej samej porze – światło gasimy ok 21.
  • nie muszę kupować 3 zestawów audio, do słuchania piosenek czy bajek
  • każde musi szanować przestrzeń rodzeństwa
  • moje ulubione – mamy wystarczająco dużo miejsca na projektor – w weekend dzieciaki mają kino, a my wieczór dla siebie!
  • moje dzieci od samego początku były uczone równouprawnienia. Nie ma podziału na zabawy chłopięce i dziewczyńskie. Majka lubi kolejki, samochody, konstruktory, a ja nie widziałam żadnych przeciwksazań do tego, by chłopcy bawili się kucykami Pony, gotowali czy “niańczyli” lalki.

Są też i minusy:

  • sprzątanie – wspólne zabawki, to również wspólny bałagan – czasem nie można ustalić “winnego” więc tym sposobem następuje kolektywne sprzątanie, co niekoniecznie podoba się reszcie, nie biorącej udziału w zabawie
  • dzieciaki też potrzebują trochę prywatności i chcą się pobawić same

Niestety to, co sprawdzało się przez okres przedszkolny, niekoniecznie będzie dobre dla dzieci szkolnych. Kuba idzie we wrześniu do szkoły i dlatego pomyślałam, że może warto wrócić do poprzedniego układu. Tutaj pojawia się dylemat – czy z racji tego, że Kuba będzie miał więcej obowiązków i chce zacząć grać na pianinie powinien mieć swój pokój, a bliźniaki (Maja i Tymon) swój? Czy jednak chłopców dać razem (Tymon i Maja pójdą do szkoły rok później), a Maję, która najczęściej z całej trójki sygnalizuje chęć posiadania własnego pokoju, osobno.

Mówiąc szczerze, totalnie nie wiem co zrobić, bo szkoda mi open space’u. Kocham przestrzeń – nie cierpię klitek. Lubię niekonwencjonalne projekty i podejście do urządzania mieszkania.

Myślałam o zastosowaniu mobilnych ścian, których długość można konfigurować w różny sposób

mobilne sciany

lub wydzieleniu stref meblami, czy ażurowymi ścianami.

podzial stref

podzial scian-side

Zastanawiam się też, czy dawać piętrowe łóżko czy pozostać przy oddzielnych.

piętrowe łozka

osobne łozka collage

Muszę też przemyśleć kwestię miejsca do pracy – 3 biurka czy duży stół, do wspólnego obrabiania lekcji, bo chciałabym, aby dzieciaki robiły je w tym samy czasie…

wspolne biurko collage

biurko osobno collage

Na razie zbieram inspiracje. Ostateczną decyzję podejmę w lipcu, w sierpniu remont.